Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym Ziarnko Gorczycy

Czerpiemy nieustannie ze źródła, którym jest Bóg w Trójcy Świętej Jedyny. Pijemy wodę żywą, idziemy i nasączamy wiarą serca innych.

Świadectwa

Boże Ojcze Wszechmogący,oto ja. Staję przed Tobą i spoglądam na drogę, którą wędrowałam po wyjściu z Twojego Domu, jako Twoje dziecko, Twoja córka umiłowana. to Ty utkałeś mnie w łonie mojej mamy i hojnie obdarowałeś, dając mi więcej niż prosiłam.
Wiarę przekazali mi moi bliscy: rodzice i dziadkowie. Ale długie lata była ona letnia a nawet zimna. To Ty Boże upomniałeś się o mnie i z wielka miłością i troską dotykasz nieustannie mojego serca, aby stało się gorące, aby płonęło ogniem Ducha Świętego. Oczyszczasz mnie, uwalniasz i uzdrawiasz. To dzięki Twojej Łasce trafiłam do Wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym Ziarnko Gorczycy. To tu poczułam i poznałam działanie Duch Świętego,który przychodzi do mnie ze światłem i towarzyszy mi nieustannie w mojej codzienności. Ojcze jesteś moim Bogiem kochającym, przebaczającym, dobrym i miłosiernym. jesteś moim jedynym Panem i tylko Ty masz do mnie prawo. Uwielbiam Cię, błogosławię i wysławiam. Dziękuję Ci za Twojego Syna, Jezusa Chrystusa, mojego Zbawiciela, który mnie odkupił. Kocham Cię Jezu, dziękuję Ci, że dajesz mi poznać owoce Twojej Męki, Śmierci i Zmartwychwstania.
Pragnę pomodlić się do Ciebie tradycyjną modlitwą dziękczynną Dayenu, starożytną pieśnią wdzięczności:

Gdybyś towarzyszył mi tylko jeden dzień – to by mi wystarczyło.
Ale Ty jesteś ze mną zawsze.
Gdybyś zanurzył mnie tylko raz w swoim Miłosierdziu – to by mi wystarczyło.
Ale Ty zanurzasz mnie w nim nieustannie.
Gdybyś dał mi Łaskę wybaczenia tylko raz – to by mi wystarczyło.
Ale Ty mi ją dałeś 77 razy.
Gdybyś towarzyszył mi tylko raz na mojej drodze krzyżowej – to by mi wystarczyło.
Ale Ty niosłeś ze mną każdy mój krzyż.
Gdybyś …

Tak, modlitwa ta mogłaby trwać jeszcze długo, bo tak wielkie jest Twoje obdarowanie mnie Łaską. Dziękuję Ci Ojcze za moje życie, za Twoje w nim ,,Jestem”, za prowadzenie mnie na drodze życie, za to że jesteś moim Bogiem. Dziękuje Ci za Matkę Najświętszą. Dziękuję Ci Maryjo za Twój płaszcz opieki i Twoje wstawiennictwo u Twojego Syna. ,, Zdrowaś Maryjo…” .
Mój Ojcze, nie wiem jak długa jest jeszcze moja ziemska ścieżka życia, jaki masz dla mnie plan, ale ufam, że będziesz ze mną do końca moich dni. Kocham cię Tato.

Twoja córka

Świadectwo, co stało się stało po święcie Zesłania Ducha Świętego. Jestem w Odnowie od niedawna. Natomiast wraz z Ziarnkiem Gorczycy brałem udział w czuwaniu całonocnym święta Zesłania Ducha Świętego. Była to uroczystość wspaniała. Natomiast podczas samego czuwania, nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego, ale coś jednak się zmieniło, a przynajmniej zaczęło się zmieniać. Po Zesłaniu Ducha Świętego minęło troszkę czasu i zaczęły się dziać różne dziwne rzeczy. Zauważyłem, że się zmieniam, że z jakiegoś powodu robię pewne rzeczy inaczej. Że poświęcam więcej czasu rodzinie. Że mam chęć, żeby więcej im dać, żeby więcej z nimi posiedzieć. Że składam ręce w inny sposób, w bardziej pobożny sposób. Że po raz pierwszy w życiu, a mam prawo jazdy ponad 20 lat, że po raz pierwszy w życiu patrzę na ograniczenia prędkości i się do nich stosuję. Że zacząłem modlić się przed każdym posiłkiem. To przychodzi jedno po drugim. To są takie rzeczy, które zmieniają człowieka w sposób niesamowity i sam jestem zdziwiony, jak Duch Święty we mnie działa, bo to jest Duch Święty. To jest działanie Ducha Świętego, które zmienia nas w taki sposób, żebyśmy żyli bardziej na Jego chwałę, żebyśmy żyli bardziej w zgodzie z tym, co chce od nas Bóg, a nie po swojemu. No i to faktycznie. To jest cała seria rzeczy, to nie jest jedna rzecz, tylko to jest wiele rzeczy, jedna po drugiej, które do mnie przyszły i które mnie zmieniają. Gdybym chciał się zmieniać siłą własnej woli, to po pierwsze to było bardzo trudne, no bo ludzie starają się siłą własną woli coś zrobić, to różnie wychodzi, a po drugie jeszcze musiałbym to wymyślić, a ja tych rzeczy naprawdę nie wymyśliłem. Te rzeczy same przyszły. Przez całe życie, dajmy na to, składałem ręce byle jak, a teraz nagle, jako dorosły, starszy człowiek, składam je pobożnie, tak jak trzeba. To są takie drobnostki, ale to jest właśnie działanie Ducha Świętego. Ten czas dla rodziny i te inne rzeczy, bo to są różne rzeczy, które po prostu są zmianą we mnie, które przychodzą z góry, z Nieba i ten Duch faktycznie działa. Jeśli Go wpuścimy, więc wpuszczajmy Ducha, wpuszczajmy Ducha Świętego, otwierajmy się na Ducha Świętego. I warto. Moje świadectwo jest przykładem na to, że warto być w odnowie w Duchu Świętym i że trzeba w tej odnowie być aktywnym, udzielać się i brać z niej jak najwięcej, bo odnowa w Duchu Świętym ma bardzo dużo do dania. Odnowa w Duchu Świętym ma do dania Ducha Świętego.